A A A A+

Zgodnie z ustaleniami trzech wielkich mocarstw na konferencji w Jałcie i Poczdamie, Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej zobowiązany został do przeprowadzenia wolnych i nieskrępowanych wyborów. Jednak ich termin nie został precyzyjnie określony. Polska Partia Robotnicza zdając sobie sprawę z tego, że nie ma szans na utrzymanie dominującej pozycji w strukturze władzy, zainicjowała utworzenie koalicji „bloku demokratycznego” (partii PPR, SL, PPS, SD) oraz rozpoczęła dążenia do opóźnienia przeprowadzenia wyborów parlamentarnych.

W marcu 1946 r. zrodziła się idea poprzedzenia wyborów referendum, którego celem byłoby uzyskanie opinii społeczeństwa na temat przemian społeczno gospodarczych i politycznych dokonanych przez nową władzę. Projekt oficjalnie zgłoszony został przez Józefa Cyrankiewicza 5 kwietnia 1946 r. na posiedzeniu Centralnej Komisji Porozumiewawczej sześciu legalnie działających partii (PPR, SL, PPS, SD PSL, SP). Zgodnie z przyjętą w dniu 27 kwietnia ustawą o głosowaniu ludowym, obywatele mieli ustosunkować się w referendum do kwestii zniesienia Senatu, utrwalenia ustroju gospodarczego, zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki krajowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej oraz utrwalenia nowych granic na Zachodzie.

Odpowiedź twierdząca na wszystkie pytania w praktyce oznaczałaby votum zaufania dla rządów PPR. W związku z tym opozycyjne PSL podjęło decyzję o wzywaniu członków i zwolenników partii do głosowania na pierwsze pytanie „nie” natomiast na pozostałe „tak”. Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, wzywało do głosowania „nie” na dwa pierwsze pytania i „tak” na ostatnie, natomiast organizacje obozu narodowego wzywały do głosowania 3x „nie”.

Równocześnie partie „bloku demokratycznego” rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję propagandową pod hasłem 3x „tak”, poprzez liczne plakaty, ulotki, odezwy, broszury nawołujące do głosowania 3x „tak”. Organizowano masowo wiece i zebrania mające na celu przekonać społeczeństwo do głosowania, rozrzucano dywersyjne ulotki podpisane rzekomo przez PSL i SP nawołujące do głosowania 3x „tak”. Równocześnie rozpoczęto akcję terroru, aresztowania, rewizje, morderstwa przeciwników politycznych. Mobilizacja wojska, urzędów bezpieczeństwa, MO oraz ORMO do ochrony przebiegu referendum, sprzyjała tworzeniu klimatu zastraszania.

Znacznie słabiej widoczna była aktywność PSL oraz podziemia niepodległościowego, bardziej koncentrujących się na prowadzeniu propagandy bezpośredniej oraz rozwieszaniu ulotek na domach, parkanach, przystankach.

Referendum odbyło się w dniu 30 czerwca 1946 r., jednak jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnych wyników, 9 lipca władze PSL złożyły Generalnemu Komisarzowi Ludowemu protest zawierający zastrzeżenia co do przebiegu referendum i jego wyników, które znacznie odbiegały od prowadzonych przez PSL szacunków. Protest dotyczył m.in. naruszania zasady tajności głosowania, obecność MO i UB w lokalach komisji wyborczych, zabieraniu urn przez ekipy UB i wojska.

Oficjalne wyniki referendum ogłoszono dopiero 12 lipca, zgodnie z nimi na pierwsze pytanie odpowiedziało twierdzącą 68,2% głosujących, na drugie 77,3% natomiast na trzecie 91,4%. W rzeczywistości wyniki fałszowano już na poziomie komisji obwodowych, następnie okręgowych i na końcu w komisji centralnej. Tylko w nielicznych okręgach podano wyniki prawdziwe lub bardzo zbliżone do prawdziwych. W Nowym Sączu negatywnie odpowiedziało na pierwsze pytanie 89% głosujących, na drugie 82%, natomiast na trzecie 60%. Również w Krakowie wyniku oficjalne, odpowiednio: 84,0%, 71,6%, 29,5% odpowiedzi negatywnych zbliżone były do szacunków prowadzonych przez PSL i WiN.

W rzeczywistości referendum było dla PPR próbą sił przed zbliżającymi się wyborami. Przygotowaniem skutecznych metod do sfałszowania wyników nadchodzących wyborów, uzyskaniem czasu na rozbicie jawnej opozycji PSL i SP oraz rozpoznaniem ważniejszych środowisk opozycji, by je zastraszyć i rozbić przed wyborami w 1947 r.

Przejdź do zdjęć